Lądowanie na księżycu
Wiele miejsca w radzieckim programie kosmicznym
zajmuje badanie Księżyca. Jako pierwsza wyruszyła
w kierunku Srebrnego Globu „Łuna-1" — radziecka
automatyczna stacja międzyplanetarna, która przeleciała
w odległości 6 tysięcy kilometrów od Księżyca i sta-
ła się pierwszym sztucznym satelitą Słońca. W tym
samym roku (1959) druga automatyczna stacja mię-
dzyplanetarna z tej samej serii wylądowała na Księ-
życu, a trzecia po okrążeniu naturalnego satelity na-
szej planety sfotografowała niewidoczną z Ziemi części
jego powierzchni. Co prawda, jedna trzecia niewidoczniejszej
z Ziemi półkuli Księżyca nie znalazła się na zdję-
ciach, ale ten stan rzeczy trwał niedługo.
W 1965 roku radziecki aparat kosmiczny z innej se
(„Sonda") przekazał na Ziemię dodatkowy obraz tele
wizyjny niewidocznej części Księżyca. Materiały t'
umożliwiły opracowanie pierwszej pełnej mapy Księ
życa. Pojawiło się na niej około 4 tysięcy obiektów, odkrytych
po raz pierwszy. W 1966 roku prasę światów
obiegł „fotoreportaż stulecia". Było to sensacyjne zdjęcie
wykonane bezpośrednio na Oceanie Burz z powierzchni
Księżyca. Przekazała je „Łuna-9", która po
raz pierwszy w historii dokonała miękkiego lądowania
na powierzchni ciała niebieskiego.
Do największych sukcesów zaliczyć trzeba lądowanie
automatycznej stacji „Łuna-16" na powierzchni
Księżyca, pobranie przez nią próbek gruntu księżycowego
i powrót na Ziemię. Po raz drugi podobnie skomplikowane
czynności wykonała ,,Łuna-20", która także
pomyślnie wróciła na Ziemię. Loty te dostarczyły materiału
o wyjątkowych wartościach naukowych. Próbki
gruntu księżycowego przekazano naukowcom wielu
krajów. Próbki przekazane tylko specjalistom amerykańskim
wystarczyły w zupełności do zatrudnienia
przez czas dłuższy trzydziestu zespołów badawczych.
W sierpniu 1976 roku „Łuna-24" dokonała w gruncie
księżycowym wierceń na głębokości około dwóch metrów
w rejonie Morza Kryzysów, gdzie nie* lądował
dotychczas żaden aparat wysłany z Ziemi. Jest to na
Księżycu jedno z „najgłębszych" miejsc — teren ten
leży mniej więcej 4—5 kilometrów poniżej przeciętnego
poziomu powierzchni naszego naturalnego satelity.
„Łuna-24" została wyposażona w nowe specjalne urządzenie,
które umożliwiło dostarczenie na Ziemię dwumetrowej
próbki gruntu księżycowego, nie naruszając
naturalnego usytuowania poszczególnych warstw. Dzięki
temu można będzie ustalić ciągłość procesu powstawania
Morza Kryzysów, a więc także uzyskać nowe
dane o powstawaniu Księżyca.
Interesujące były doświadczenia z radzieckimi „Łunochodami".
Pierwszy z nich działał aktywnie na Morzu
Deszczów prawie jedenaście miesięcy — od listopada
1970 do października 1971 roku, przebył w tym
czasie 10 540 metrów, szczegółowo badał teren na obszarze
80 tysięcy metrów kwadratowych oraz po-
wierzchni ponad 200 panoram i przeszło 20 tysie
adjęć. Kiedy izotopowe źródło ciepła ogrzewające pr 2y
rządy podczas ostrych księżycowych nocy uległo \yy
czerpaniu, laboratorium zakończyło pracę. Nadal jen,
nak służyło ludziom. Zainstalowany na „ŁunocKodzie"
francuski laserowy-odbijacz kątowy (odbłyśnik) umoż.
liwił wykonywanie przez wiele lat pomiarów laserowych
Księżyca z powierzchni Ziemi, dzięki czemu
określono z dokładnością do dziesiątych części metra
odległość do naszego naturalnego satelity.
„Łunochod-2" (styczeń — kwiecień 1973) przebył
37 km, chociaż działał w terenie trudniejszym. Masa
maszyny wynosiła 840 kilogramów, była więc o 84 kilogramy
większa od masy pierwszego „Łunochoda".
W ciągu czterech miesięcy przekazano na Ziemię 86
panoram i 80 tysięcy zdjęć oraz wykonano szeroki
program badań.
Nie miejsce w tym szkicu na szczegółową analizę
dotychczasowych osiągnięć człowieka w kosmosie. Od
startu Jurija Gagarina minęło 18 lat, od wystrzelenia
w ZSRR pierwszego sztucznego satelity 22. Ale był to
okres brzemienny w wydarzenia kosmiczne. W kosmos
z Ziemi wysłano ponad 2000 obiektów badawczych.,
Na 62 statkach wystartowało 82 kosmonautów. Siadem
Jurija Gagarina poleciało do 1977 roku 38 radzieckich
kosmonautów, w tym jedna kobieta, Walentyna Tierieszkowa.
Dzięki intensywnym badaniom kosmosu
wzbogaciła się ludzka wiedza o wszechświecie, a astronautyka
postawiła przed nauką i techniką ambitne
i trudne zadanie. Prace na rzecz poznania kosmosu
dzięki zaangażowaniu ogromnych sił i środków przyczyniły
się do rozwoju wielu dyscyplin naukowych.
...W czasie lotu „Sojuza-9", na pokładzie któregoi
znajdowali się Nikołajew i Sewastianow, wypadały
urodziny córki Nikołajewa, sześcioletniej wówczas
Alonki. Wieczorem 8 czerwca, przed kolejnym seansem
. c z n 0ści, do Punktu Dowodzenia weszła Walentyna
Tierieszkowa-TNTikołajewa, prowadząc za rękę Alonkę.
Siadły w fotelu przed mikrofonem. Ogromny ekran
rozjaśnił się, pojawiły się zdjęcia dwóch kosmonautów.
Alonka podziękowała za życzenia złożone przez ojca
i zapytała, kiedy wróci: „Pamiętaj, tato, żebyś następnym
razem wziął mnie z sobą" — poprosiła na koniec
Kto wie, czy jeszcze za życia naszego pokolenia nie
spełni się to — dziś brzmiące naiwnie — marzenie córki
kosmonauty.