Dołgoruki

My mamy przysłowie: „Nie od razu Kraków zbu-
dowano". Rosjanie mają przysłowie o identycznym
znaczeniu: „Nie od razu Moskwę zbudowano". W 19
roku Moskwie „stuknęło" właśnie 830 lat, ale czy m
na powiedzieć, że ją już zbudowano? Na jednej z ko
ferencji prasowych pewien korespondent zagraniczny
zapytał naczelnego architekta stolicy radzieckiej, kiedy
zakończy się rekonstrukcja miasta. Otrzymał odwiedź:
„nigdy!". Architekt miał na myśli to, że zaws
będą się rodziły nowe projekty rozwiązań urbanistycz-
nych stosownych do nowej epoki, zawsze można:
poprawić, ulepszyć w organizmie tego wielkiego miast
Na wysokim brzegu rzeki Moskwy, tam gdzie wpa-
doń rzeczka Nieglinka (obecnie ukryta pod ziemią,
wtłoczona w rury), w połowie.XII wieku książę Jurij
Dołgoruki wzniósł warownię, którą ogrodził drewnia-.
nym ostrokołem w kształcie trójkąta o boku 400 metrów.
W ten sposób powstał Kreml. Współczesne mury
Kremla, nad którymi wyrosło dwadzieścia wież, zbudowano
trzy i pół wieku później.

W następnym stuleciu mur o długości 2,5 kilometra,
najeżony dwunastoma basztami, opasał tak zwany Kitaj-
gorod, przylegający od strony wschodniej do Kremla.
W końcu XVI wieku murowany 9-kilometrowy
pierścień ogarnął również Białe Miasto z Kremlem
i Kitaj-gorodem. Jego kontury wyznacza dzisiejszy
pierścień Bulwarowy. Mniej więcej w tym samym czas
ie miasto otoczono wałem ziemnym. Jego 16-kilometrowa
linia po raz pierwszy przecięła rzekę Moskwę,
zagarniając położone na południu osady. Linii tej odpowiada
dzisiejszy pierścień Sadowy — kolisty ciąg
szerokich ulic, opasujących śródmieście.

Wreszcie w połowie XVIII wieku wzniesiono nowy
wał ziemny, tym razem już o długości 40 kilometrów,
który stanowił granicę celną miasta. Jego zarysom odpowiada
z grubsza dzisiejsza okrężna linia kolejowa.
Pierścienie owych murów i wałów przecinały ulice-
-promienie, wybiegające od centrum i przechodzące w
drogi wylotowe.

W taki sposób tworzyła się promienisto-pierścieniowa
struktura Moskwy, która przetrwała do dziś. Na
planie miasta wygląda to jak warstwy na ściętym pniu
drzewa, poprzecinane setkami pęknięć-ulic. Ostatni
pierścień 109-kilometrowej autostrady okrężnej, który
w 1960 roku zamknął obszar prawie 900 kilometrów
kwadratowych — odpowiada tradycji tego historycznego
układu. Tradycji tej został podporządkowany również
promienisto-pierścieniowy system kolei podziemnej.
Z grubsza i zapewne niezbyt naukowo ośmiowiekowe
dzieje Moskwy można by podzielić — pod względem
kształtowania się substancji miejskiej — na kilka
okresów. W pierwszym, najdłuższym, dominowały
względy strategiczno-obronne: Moskwa rozwijała się
jako gród warowny (Kreml i jego pierścieniowe umocnienia)
wraz z zapleczem na potrzeby książęcego dworu
i cerkwi. U schyłku średniowiecza Moskwa staje się
centrum największego ruskiego księstwa. Jest to okres
rozkwitu budownictwa, zwłaszcza sakralnego, rozkwitu,
który był konsekwencją umacniania się potęgi wielkich
książąt moskiewskich i carów. Właściwie cała
świetność dzisiejszego Kremla i jego otoczenie datu
się z tamtego okresu.
Na początku XVIII wieku z woli bezwzględne
reformatora Rosji, Piotra I, na dwieście lat Moskwa
została zdegradowana do rangi drugiego miasta rosyj-
skiego, oddając pierwszeństwo Petersburgowi. A by
to właśnie te dwa stulecia, które dla rozwoju sto
zachodnich miały znaczenie decydujące.
Nie należy jednak sądzić, że ówczesna degradac
Moskwy oznaczała jej upadek. Proces miasto twórców
odbywał się nadal, aczkolwiek w nieco odmiennej p
staci. Moskwa staje się wielkim ośrodkiem handlów
-przemysłowym, główną siedzibą kupiectwa, a tak'
rezydencją starej szlachty, niechętnej biurokrato
i parweniuszom Petersburga. W tym okresie właśnie"
kształtuje się Moskwa „bakaliowo-perkalikowa", jak
ją nazwą niepozytywistyczne pięknoduchy. Ten obraz
wycisnął na obliczu miasta wyraźne piętno.
Ciasne, poplątane, załamujące się to w jedną, to
w drugą stronę ulice-tunele, ulice-korytarze z domami
ciasno przylegającymi do siebie, z zajazdami, „handelkami"
i warsztatami; podwórza-studnie, na które nie
zagląda słońce; garbate jezdnie z „kocich łbów", brudne
zaułki i ślepe uliczki; żałosne, zaniedbane, pozbawione
elementarnych wygód przedmieścia robotnicze,
gdzie w lecie przechodzień tonął w kurzu, a na wiosnę
i jesienią w błocie — taka była Moskwa w przededniu
rewolucji. Wątpliwym pocieszeniem było to, że krzywizny
ulic moskiewskich, jak zapewniał przewodnik
z 1917 roku, „czynią miasto oryginalnym i przytulnym,
czego nigdy nie sprawiają długie, szerokie i proste ulice".

Sex ofertypornoSex ogłoszeniaSex randki